Kwiatki z opisów aukcji czytników na Allegro

o "semantycznych nadużyciach" i "polach zniekształcania rzeczywistości"...


Określeń tego jest wiele, przytoczę tylko te bardziej subtelne: "nadużycie semantyczne" czy "pole zniekształcania rzeczywistości". Generalnie chodzi o przedstawianie rzeczy piękniejszymi niż w rzeczywistości.

Ekran jak kartka papieru...

Na pierwszy rzut oka takie porównanie w odniesieniu do ekranu eInk nie budzi zastrzeżeń. Podobnie jak tekst z kartki papieru, odczytujemy tekst z czytnika, które nie emituje światła tylko odbija światło z otoczenia. Natomiast, gdy sprzedawca czytnika Pocketbook 622 Touch podaje, że "ekran zachowuje się jak kartka papieru" - to, co to ma oznaczać? Możemy go zgnieść, zrobić samolocik, lub wykorzystać w wiadomym celu, gdy na posiedzeniu w sławojce zabrakło papieru? Kolejna sprawą jest to, że ekran eInk jednak w stosunku do współczesnych technologii druku i papieru oferuje słabszy kontrast. Im lepsze oświetlenie, tym mniej jest to zauważalne.

OKAZJA KINDLE5 GRAFITOWY ! BEZ REKLAM !GW! FIRMA !

Nadużywanie wykrzykników w opisie aukcji trąci pewnym infantylizmem. Z opisu dowiadujemy się, że chodzi o "Kindle4"... zresztą i tak nie ma to znaczenia, bo cyferki przy nazwach Kindle nie pochodzą od producenta. Amazon swój podstawowy model czytnika bez ekranu dotykowego określa po prostu "Kindle", określany również jako "Classic". W wersji w szarej obudowie pojawił się we wrześniu 2011 r., w czarnej - we wrześniu 2012 r. Szary bywa przez sprzedawców określany jako Kindle 4, a czarny jako Kindle 5. Ciekawostką jest "2Letnia gwarancja Amazon OBSŁUGIWANA PRZEZ NASZĄ FIRMĘ", podczas gdy Amazon oferuje jedynie roczną gwarancję, co nie zmienia faktu, że zgodnie z polskim prawem okres odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową wynosi 24 miesiące.

TrekStor czytnik eBook Pyrus 6" e-Ink Kindle

Użycie nazwy Kindle w opisie aukcji jest nadużyciem. Sprzedawca wplata w aukcje cytat:

W przeciwieństwie do obrazu tworzonego na wyświetlaczach ciekłokrystalicznych, obraz na wyświetlaczu korzystającym z technologii E Ink wygląda tak samo, niezależnie od kąta obserwacji i oświetlenia

który brzmi co najmniej dziwnie w kontekście pozwu o naruszenie patentów, jaki złożyła firma E Ink przeciwko Trekstorowi. Nie wnikając w istotę sporu, należy stwierdzić, że producent określa ekran zastosowany w czytniku Trekstor Pyrus jako Digital Ink.

Oyo z demobilu

Czytnik ebooków z epapierem, dotykowym ekranem, wi-fi, odtwarzaniem plików mp3 w cenie poniżej 200 zł, do tego "rewelacyjna jakość wykonania", "piękny design", "wygoda użytkowania". To znakomite urządzenie to Oyo z którego sprzedaży zrezygnowały zarówno polski Empik, jak niemiecka Thalia. W aukcji znajduje się nieco podrasowane zdjęcie czytnika Oyo, jak i bardziej realistyczne przedstawienia czytnika ujawniające jego smutny szarawy ekran. Na samym dole opisu aukcji znajdziemy informację: Sprzęt kategorii: POWYSTAWOWY/LEŻAKI MAGAZYNOWE/REFURBISHED. Jeszcze dwa lata temu nowe Oyo kosztowało 615 zł.

Pomijając błędy językowe i literówki, to można zauważyć, że w kwestii opisów większości aukcji nie jest najgorzej. Większość sprzedawców raczej raczej nie przekracza tej trudnej do określenia granicy, oddzielającej prezentowanie swojej oferty w korzystnym świetle od "nadużycia semantycznego". W niektórych opisach akcentowana jest różnica między ekranami eInk a LCD, często przez odwołanie do tradycyjnej książki.

Allegro pozostaje jednym z ważniejszych kanałów dystrybucji czytników e-booków. Jak wynika z raportu opublikowanego na ekundelek.pl, w czwartym kwartale 2012 r. na allegro sprzedano 12 773 czytniki ebooków, z czego prawie 70 % stanowiły czytniki Kindle.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza