sobota, 16 marca 2019

E-booki tańsze o 15 % od 1 czerwca 2019?

Szykuje się wielki przełom w kwestii e-booków. Po latach dyskusji, zajmowania stanowisk, wprowadzone zostaną rozwiązania, które umożliwią spadek cen e-booków o ok. 15 %.

Napis VAT ułożony z monet i 5% na ekranie czytnika Kindle 4

Cyfrowe książki od lat są traktowane jak usługa i dlatego objęte podstawową stawką VAT. Po latach dyskusji, postulatów, zajmowania stanowisk prawie europejskim przyjęte zostały zmiany, które pozwalają krajom członkowskim na stosowanie preferencyjnej stawki podatku VAT w stosunku do e-booków.

Ostatni krok. Zmiany w ustawie o podatku VAT

E-booki pod względem podatkowym są traktowane jak usługa i objęte podstawową stawką VAT. W Polsce jest to 23 %. Książki papierowe korzystają ze stawki preferencyjnej w wysokości 5%. Źródło problemu tkwiły w przepisach prawa wspólnotowego.

Pod koniec 2016 r. Komisja Europejska przedstawiła propozycje zmian, pozostawiających do decyzji krajów członkowskich stosowanie zmian. Przeszły one stosunkowo gładko przez Parlament Europejski, ale utknęły na forum Rady Unii Europejskiej ze względu na opór Czech.

Ostatecznie przepisy, które pozwalają krajom członkowski preferencyjnej stawki VAT na elektroniczne książki i czasopisma zostały przyjęte w październiku 2018 r.

Od tego momentu piłka jest po stronie krajów członkowskich. W przypadku Polski konieczna jest zmiana ustawy o podatku od towarów i usług.

Stosowny projekt został opracowany w Ministerstwie Finansów i przyjęty przez rząd. 5 marca trafił do Sejmu.

Jego losy możecie śledzić stronie Sejmu.

Zakłada on:

  • obniżenie stawki VAT na e-booki, z 23 do 5 %
  • obniżenie stawki VAT na gazety i czasopisma elektroniczne z 23 do 8 %

Wspomniane wyżej zmiany stawek wejdą w życie od 1 czerwca 2019 r. Nowelizacja ustawy o podatku od towarów i usług reguluje szereg innych kwestii, min. zwiększa VAT na homary i ośmiornice oraz na napoje warzywne lub owocowe.

Fragment projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług

Ta ostatnia kwestia wywołuje chyba najwięcej kontrowersji. Dlatego zapewne nieoczekiwanie głosowanie nad odrzuceniem projektu ustawy spadło z porządku obrad Sejmu w dniu 15 marca.

Projekt musi jeszcze przejść przez komisje, drugie czytanie w Sejmie i Senat. Na każdym etapie mogą zostać wniesione poprawki.

Czy parlamentarzyści i zdążą przed Dniem Dziecka? Sprawa e-booków jest stosunkowo najmniej budząca kontrowersji, ale opóźnienia mogą powodować wątpliwości co innych kwestii poruszonych w projekcie ustawy.

Czy niższy VAT, tańsze e-booki?

E-booki w Polsce to według różnych zaledwie 3-5 % rynku książki. Jest to niewiele, a za jedną barier rozwoju wskazywano zróżnicowanie stawek VAT na książki papierowe i elektroniczne.

Przypuśćmy, że zmiany wejdą w życie. W cenie e-booka, który dziś kosztuje 24,6 zł, 4,6 zł to podatek VAT

Po zmianach można oczekiwać, że VAT wyniesie 1 zł, a za tą samą książkę zapłacilibyśmy 21 zł

Należy zatem oczekiwać spadku cen o 14,6 %.

W przypadku obniżenia stawek VAT ceny e-booków spadną. Pytanie tylko: o ile? Czy dystrybutorzy i wydawcy będą próbowali coś uszczknąć z tych 14,6 % dla siebie?

Polski rynek książki elektronicznej determinuje kilka czynników:

  • brak stałej ceny na nowości,
  • brak twardego DRM,
  • życie od promocji do promocji.

Do tego dochodzi jeszcze brak nawyku do płacenia za treści w formie elektronicznej. Od cyfrowej książki pozbawionej fizycznej postaci oczekujemy, że będzie wyraźnie tańsza od papierowej. Odpadają przecież koszty druku, transportu przechowywania.

Kiedy pisze ten artykuł, e-book Umorzenie R. Mroza można kupić za 19,9 zł. Książka papierowa kosztuje 21,78 zł. Różnica w cenie między e-bookiem a papierem to zaledwie 11,5 % (bez uwzględnienia kosztów wysyłki).

Przy obniżonej stawce VAT za e-booka zapłacilibyśmy ok. 17 zł, czyli ok. 22 % mniej niż za papier w miękkiej oprawie.

Dodać należy, że w porównaniu dla wersji papierowej podałem najniższą cenę w księgarni wysyłkowej.

W przypadku książki papierowej trzeba pamiętać, że istnieje rynek wtórny. Jeśli chodzi o publikacje, które swoją premierę miały kilka lat temu, to papier możemy kupić taniej niż e-booka. Np. za używany Przewieszenie R. Mroza z wysyłką zapłacimy 16,9 za papier, a 19,9 zł za e-booka.

Książka elektroniczna to w naszych warunkach praktycznie dobro „niezbywalne”. Kupując e-booka praktycznie nabywamy, coś, czego nie możemy odsprzedać. Dlatego może bardziej sensownym rozwiązaniem jest model oparty na wypożyczeniu lub subskrypcji, czyli dostępie do określonego zbioru e-booków. Takie rozwiązanie reprezentowane jest na polskim rynku Legimi.

Wykres ceny e-booka na podstawie danych z upolujebooka.pl
Wykres zmian cen przykładowego e-booka na upolujebooka.pl

Polski rynek e-booków jest naszpikowany promocjami. Ceny e-booków są często windowane na wysoki pułap, a potem z różnych okazji na chwilę pikują w dół.

Podsumowanie

Trzeba przyznać, że cyfryzacja czytelnictwa nie nastąpiła w zasadzie w żadnym kraju. Największy udział e-booki w rynku książki osiągnęły Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Dużą barierą jest fakt, że nie oswoiliśmy się z ideą płacenia za treści, które nie mają fizycznej postaci. Zapytałem dziś znajomej, która ma czytnik od 5 lat, czy w tym czasie kupiła jakiegoś e-booka. Powiedziała, że jednego, ale nawet nie pamięta nawet jego tytułu. W tym samym czasie kupiła sporo papierowych książek.

Pozostaje mieć nadzieje, że wreszcie obniżka VAT wpłynie na spadek cen i tchnie nowego ducha w polski rynek e-booków.

Następny odcinek sagi pt.: VAT na e-booki znajdziecie we wpisie:

Niższy VAT na e-booki od 1 czerwca? Porzućcie wszelką nadzieję!

Aktualizacja: 16.04.2019

2 komentarze:

  1. Było zbyt pięknie, żeby było prawdziwie. Uwalili całą ustawę o nowych stawkach VAT. Obietnice wyborcze trzeba z czegoś zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dochody z VAT na e-booki nie starczyłyby nawet na waciki. Poza tym projekt nadal jest na stronie sejmowej. Nie znalazłem informacji, by został wycofany. Z porządku obrad zszedł projekt nad głosowaniem wniosku o jego odrzucenie w I czytaniu złożonym przez opozycje. Sprawa rozbija się o opodatkowanie soków z niską zawartością soku w soku. Rynek soków to 6 miliardów zł, rynek e-booków to pewnie nie więcej niż 100 milionów.

    Kwestia e-booków to w nim jeden z mniej istotnych wątków.

    OdpowiedzUsuń