wtorek, 23 października 2018

PocketBook Touch Lux 4 – pierwsze wrażenia

Właśnie dotarł do mnie czytnik PocketBook Touch Lux 4. To już czwarta edycja podstawowego dotykowego czytnika marki PocketBook z podświetleniem.. Czym różni się od poprzednich modeli i jakie są moje pierwsze wrażenie z korzystania czytnika?

PocketBook Touch Lux 4 – wyłaczony czytnik położony na opakowaniu

Rewolucja we wzornictwie

PocketBook Touch Lux 4 od poprzednich modeli z tej serii wyróżnia wzornictwo. Zmianie uległ wygląd i rozmiar obudowy. Jest to dość wyraźne zerwanie z linią wzornictwa zapoczątkowaną jeszcze przez PocketBook Touch.

PocketBook Touch Lux 3 Gold
PocketBook Touch Lux 3 Gold

Zmniejszeniu uległ każdy z wymiarów czytnika. PocketBook Touch Lux 4 został skrócony o ponad 13 mm w porównaniu z poprzednikiem. Węższe są boczne i górna ramka okalające ekran. Zachowano szerszą dolną ramkę poniżej ekranu.

Czytnik e-booków Pocketbook Touch Lux 4
PocketBook Touch Lux 4 jest mniejszy i lżejszy od poprzednika

Przyciski są dużo węższe i cieńsze niż w poprzednim modelu. Dolne naroża są bardziej zaokrąglone niż górne.

PocketBook Touch Lux 4 ma pod ekranem cztery przyciski: dwa do zmiany stron w środku, przyciski „Menu” i „Home” po bokach.

Czynnik jest bardzo lekki, ważąc zaledwie 155 g. Dość dobrze leży w dłoni, mimo że na pleckach nie ma wybrzuszenia.

Obudowa wykonana z dość solidnie spasowanego plastiku w kolorze czarnym. Dostępna jest jeszcze wersja ze szmaragdowym tyłem obudowy. Znając jednak dotychczasową politykę firmy PocketBook, można się spodziewać wersji czytnika w innych wersjach kolorystycznych.

Na dolnej krawędzi czytnika znajdziemy

  • po prawej stronie – wyłącznik podświetlany diodą LED,
  • w środkowej części – wejście na kartę microSD,
  • po lewej stronie – wejście micro USB.
PocketBook Touch Lux 4 – dolna część czytnika
W PocketBook Touch Lux 4 wyłącznik lekko wystaje z obudowy

Wyłącznik lekko wystaje poza krawędź obudowy. Dzięki temu możemy włączyć i wyłączyć urządzenie ręką, w której je trzymamy.

Ogólnie PocketBook Touch Lux 4 wpisuje się w stylizację zapoczątkowaną PocketBook InkPad 3 z (prawie) ośmiocalowym ekranem, widoczną także w testowanym PocketBook Basic Lux 2.

Ekran i podświetlenie

Czytnik jest wyposażony podobnie, jak poprzedni model, w ekran E Ink Carta o przeciętnej rozdzielczości 1024 x 758 pikseli (212 ppi). Zarówno pod względem jasności ekranu jak i kontrastu, wypada on lepiej niż mój leciwy Kindle 4, z którego korzystam na co dzień.

Podświetlenie ekranu działa w oparciu o 5 diod osadzonych w dolnej ramce. Skala podświetlenia ma dość dużą rozpiętość, od bardzo dyskretnego ledwie widocznego światła, bo bardzo intensywne mogące służyć za latarkę w ciemności.

W mojej ocenie światło ma odcień lekko chłodnawy. Jest stosunkowo równomiernie rozprowadzane po ekranie, choć, jeśli się przyjrzeć uważnie w dolnej części ekranu można dostrzec niewielkie smugi.

Oprogramowanie

Oprogramowanie jest na pierwszy rzut oka podobne do tego, które opisywałem w recenzji czytnika PocketBook Touch HD 2 czy PocketBook Aqua 2.

Pod względem oprogramowania nie zauważyłem większych zmian. Ekran startowy zajmują okładki trzech otwartych ostatnio książek i lista zdarzeń w formie ciągu ikon. W górnej i dolnej krawędzi znajdują uchwyty służące do wywołania rozwijanego menu.

Ekran startowy w PocketBook Basic Lux 4
Ekran startowy w PocketBook Touch Lux 4

Dla niektórych istotny może być fakt, że na PocketBook Touch Lux 4 można korzystać abonamentu Legimi. Skrót do aplikacji został umieszczony w ekranie startowym

Podsumowanie

Prawdę mówiąc przed rozpakowaniem zastanawiałem się, jak się sprawdzi nowe wzornictwo. Okazało się, że czytnik całkiem nieźle leży w dłoni. Jeśli chodzi o trendy związane ze zmniejszaniem czytnika, to PocketBook podejmował już takie próby. Przykładem był choćby PocketBook Sense, który również ważył 155 g. Nie przypadł mi on do gustu ze względu na dziwaczne położenie bocznych przycisków do zmiany stron i cienkie ramki.

PocketBook Touch Lux 4 zmniejszanie czytnika powiodło się lepiej i nie nastąpiło kosztem ergonomii. Zaznaczam, że to moja subiektywna opinia oparta o wymiary moich dłoni.

Jeśli macie pytania lub chcecie, by uwzględnić w czasie testów wybrany przez Was aspekt działania czytnika, piszcie w komentarzach.

2 komentarze:

  1. Dobrze, że nie zrezygnowali z przycisków fizycznych, ale szkoda, że są one tak nisko. Jak jest w wytrzymałością akumulatora? Możesz wrzucić zdjęcie porównawcze ekranów tego PB i np. inkbooka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Postaram się to zrobić. Jeśli chodzi o te położenie przycisków, to sprawdza się ono lepiej niż w prypadku PocketBook Basic Lux 2.

    OdpowiedzUsuń