niedziela, 7 stycznia 2018

Jak Legimi z limitem przyssało mi się do portfela…

Przy okazji testowania PocketBook Touch HD 2 zdecydowałem się na zakup abonamentu Legimi w wariancie „ebooki 300”.

Miesięczna opłata za usługę wynosi 6,99 zł. Płatności dokonuje się podając dane karty płatniczej lub kredytowej. Nazwa abonamentu „ebooki 300” wymaga pewnego wyjaśnienia. W jego dostajemy 300 stron do przeczytania, ale tylko na start. Potem jest to już tylko 150 stron.

Po zakończeniu miesięcznego okresu, abonament jest automatycznie przedłużany, a z karty automatycznie pobierana jest opłata.

Skończyłem testy PocketBook Touch HD 2, a do końca abonamentu jeszcze mi trochę zostało. Postanowiłem dokończyć książkę na aplikacji Legimi w InkBOOK Classic 2.

Potem przyszły święta, a z nimi więcej czasu na czytanie. Pogodziłem się z automatycznym przedłużeniem abonamentu, bo komunikat przy próbie zakończenia usługi dość skutecznie zniechęcał do rozstania się z Legimi:

Zrzut ekranu z komunikatem Legimi o skutkach rezygnacji z abonamentu

Zdziwiłem się też trochę, że nie otrzymuje żadnych komunikatów, o przekroczeniu puli abonamentu.

W związku z inna sprawą zalogowałem się na konto w banku i ujrzałem takie oto transakcje:

Zestawienie opłat pobranych z konta. W niektóre dni system dwukrotnie inkasował opłatę.

Okazało się, że po przekroczeniu puli stron automatycznie pobierana jest opłata z karty, a limit 150 stron odnawiany. Po jego wyczerpaniu sytuacja się powtarza. Na podany adres e-mail wpływa potwierdzenie od nadawcy „no-reply”, w którym starszy książkowy Legimi podaje szczegóły złożonego zamówienia, kwotę transakcji z podaną stawką VAT.

E-mail od Legimi z informacją o pobraniu opłaty

Przez święta trochę ograniczyłem sprawdzanie poczty, a informacje przysłane od nadawcy „no-reply” potraktowałem jako spam i nie odczytywałem wiadomości, w których starszy książkowy Legimi dziękował za dokonanie transakcji.

Problem jest taki, że na czytniku mamy wprawdzie obszerne statystyki dotyczące naszej aktywności czytelniczej, ale dotyczą one czasu spędzonego na lekturze. Więc użytkownik nie ma świadomości, ile mu jeszcze zostało stron do przeczytania w ramach abonamentu.

Statystyki Legimi na InkBOOK Classic 2. Nie znajdziemy tu informacji o liczbie stron do wykorzystania w ramach abonamentu.

Informacje o liczbie stron, które zostały nam do wykorzystania znajdziemy na koncie Legimi na stronie internetowej: w ustawieniach:

Dane konta Legimi i informacja o liczbie stron do wykorzystania w ramach abonamentu Legimi

Dane liczbie stron do wykorzystania w abonamencie są dostępne także w aplikacji na czytniku. W tym celu wchodzimy w ustawienia aplikacji Legimi i wybieramy zakładkę  „konto”:

Informacja o liczbie stron do wykorzystania w ramach abonamentu Legimi w aplikacji na InkBOOK Classic 2

Planowałem skorzystać z Legimi tylko do testów PocketBook Touch HD 2, a z portfela wypłynęło ponad 60 zł w okresie nie przekraczającym 1,5 miesiąca.

Decydując się na Legimi z limitem, trzeba mieć świadomość, że po jego przekroczeniu karta ponownie zostanie obciążona kwotą abonamentu. Legimi troszczy się o „zachowanie ciągłości czytania”, a o szczelność portfela musimy zatroszczyć się sami.

12 komentarzy:

  1. Normalna sprawa. Dobrą opcją jest skorzystanie z oferty legimi dla abonentów Play lub T-Mobile (bez limitu za 19,90). Trzeba tylko powiązać numer z obecnym kontem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe Legimi :) taki agresywny marketing w starym amerykańskim stylu, co krok to pułapka :)

    Kończy mi się niedługo no-limit. Nie przedłużę. Wziąłbym chętnie mały limitowany pakiecik, no ale tego nie zrobię, bo działa jak działa.

    Trzeba jednak przyznać, że wszystko jest w faqu:

    "Gdzie sprawdzę bieżące wykorzystanie stron w ramach mojego pakietu?

    Zarówno na stronie www, jak i w aplikacjach mobilnych ta informacja znajduje się w zakładce "Ustawienia". Uwaga - aby mieć pewność, że informacja jest aktualna, osobom korzystającym z więcej niż 1 urządzenia zalecamy ręczną synchronizację aplikacji przed sprawdzeniem.

    Co się stanie, jeśli przekroczę miesięczny limit stron dla posiadanego pakietu?

    W celu zachowania możliwości ciągłego czytania (również w wypadku przekroczenia limitu) w takiej sytuacji zostanie pobrana kolejna opłata o wartości równej miesięcznemu zobowiązaniu, a limit zostanie odpowiednio powiększony. Informację o pobraniu opłaty użytkownik otrzyma na przypisany do konta Legimi adres e-mail."

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że napisałeś, jak to na Legimi trzeba uważać, bo się zastanawiałem nad jakimś ich abonamentem.

    OdpowiedzUsuń
  5. abo na limit stron ma też drugą stronę - przy odpowiednich operacjach można czytać "bez limitu" w cenie najniższego abonamentu limitowego. Limit 150 stron w najniższym abo ma też ten "urok" że jak się dużo czyta to trzeba codziennie powtarzać magiczną procedurę uzdrawiania co jest trochę upierdliwe i trochę czasu zajmuje. Procedura jest tak prosta i trywialna że aż dziw bierze że jeszcze nikt się nią publicznie nie pochwalił. W sumie to dobrze bo Legimi miałoby ogromny problem i pewnie skończyłoby się likwidacją abo stronnicowego. Wektor "ataku" jest tak prosty że aż nie mogłem uwierzyć że czytnik poddał się w 1 próbie. I nie robimy tutaj żadnych niezgodnych z prawem operacjach, wszystko w ramach zwykłego używania, bez narzędzi trzecich, bez edycji plików, tylko chwila pogłówkowania.

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy wyłączenie wifi nie spowoduje że po przekroczeniu limitu stron wyświetli się komunikat o konieczności synchronizacji w celu odnowienia licencji/abonamentu - pobraniu opłaty? Może powinien być wyraźniejszy komunikat że naciśnięcie ok spowoduje naliczenie kolejnej opłaty zgodnie z wybranym/używanym modelem abonamentowym. Co miesiąc apka wymusza synchronizację online w celu odnowienia licencji. A w przypadku wyczerpania limitu stron przed tym czasem nie wymaga synchronizacji? tylko sobie w tajemnicy zapisuje ile razy przekroczyliśmy limit by później przy synchronizacji pobrać co swoje? Dawno już korzystałem z abo z limitem i nigdy mi się w trakcie okresu abonamentowego nie skończył/wyczerpał więc nie wiem jakie są komunikaty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo, nie wiedziałem. Dzięki za ostrzeżenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ludzie jak zrezygnowac z Legimi? Ich rady nie dzialaja i na moim koncie nie ma opcji ZAKONCZ

    OdpowiedzUsuń
  9. Sprawdź jeszcze raz albo napisz na ich serwis.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spodziewałem się, że stosują tak nieczyste zagrania. Ja policzyłem ile czytam i wyszło mi, że Legimi wychodzi naprawdę drogo. Większość książek, które czytam ma ok. 500 stron, więc za każdą książkę bym musiał płacić minimum 20 zł, albo więcej. Za podobną kwotę jestem w stanie kupić ebooka na własność i się nie zastanawiać, czy zmieszczę się w limicie 500 stron, czy też za przeczytanie książki zapłacę 40 zamiast 20 zł. Zamiast Legimi lepiej wejść na upolujebooka.pl i kupić książkę na własność. W 90% wyjdzie taniej, a do tego nie trzeba korzystać z aplikacji Legimi, która też do najlepszych nie należy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że aplikacja Legimi ma swoje wady. Pamiętaj, że Legimi ma także wariant "bez limitu" i w niektórych biblioteka można dostać darmowe kody na Legimi. Darmowe, w tym sensie, że zostały wykupione z pieniędzy publicznych.

      Usuń
    2. Niestety ja takiej biblioteki nie mam w swoich okolicach, więc poluję na tanie ebooki :)

      Usuń